Czy wiecie, że w czasie nauki czytania sylabami nasze dzieci często rozpoznają pierwsze poznawane sylaby po samogłoskach, a nie po spółgłoskach?
Dziwne? Lecz prawdziwe. Po opanowaniu samogłosek i sylab z pierwszą spółgłoską wszystko wydaje się w porządku. Dzieci rozpoznają sylaby i wszyscy cieszą się z postępów.
Dodajemy jednak sylaby z kolejną spółgłoską, bo przecież mamy ich całkiem sporo w zestawieniu, i zaczynają się schody. Nie ważne, czy pokazujemy dziecku sylabę PA, czy MA, mamy zgadywankę. Raz się trafi, a raz nie ;(
Właśnie dlatego tak ważne są zabawy w różnicowanie sylab. Początkowo wystarczą nam do tego kartoniki z sylabami, ale przy większej liczbie poznanych spółgłosek segregowanie kartoników przed każdym ćwiczeniem jest denerwujące.
Znajdziecie tu karty pracy – tablice, które można wykorzystać właśnie do różnicowania. W podstawowej formie kartę należy pociąć na paski – wiersze, każdy z inną samogłoską. Przekazujemy je dzieciom do czytania po kolei. W pierwszej kolejności sylaby czytamy wspólnie z dzieckiem, które powinno powtarzać po nas każdą sylabę. Dopiero później dziecko powinno czytać samo.
Skoro większa liczba dzieci ma problem z tym zadaniem możemy uznać, że jest ono dość trudne. Przed ćwiczeniem warto o tym dziecku powiedzieć. Łatwiej przełknie pomyłki, i bardziej się ucieszy z poprawnych odpowiedzi.