Do zakupu szybkowaru przymierzaliśmy się od dłuższego czasu. Co o tym dziś myślę?
To był stracony czas.

Nie wiedzieć czemu, szybkowary do tej pory nie zdobyły szturmem polskich kuchni. Sama sobie się dziwię, bo od wielu lat znałam doskonale zalety przyrządzania w nich potraw. Do tej pory tkwiło jednak we mnie przekonanie, że szybkowar to urządzenie drogie, które nazbyt mogłoby nadszarpnąć nasz rodzinny budżet. I tak może i było wtedy, gdy pierwszy raz się nimi zainteresowałam, czyli jakieś 10 lat temu. Dziś jednak sytuacja znacznie się zmieniła...

Czym jest szybkowar?

Szybkowar to nic innego jak garnek z przykrywką. W przeciwieństwie do tradycyjnych garnków, po złożeniu połączenie między przykrywką a garnkiem staje się szczelne, dzięki czemu wewnątrz możemy uzyskać wyższe ciśnienie gazów i szybciej ugotować posiłek.

Najważniejszą rolę w procesie gotowania w szybkowarze odgrywa ciśnienie. W czasie gotowania płynna woda zmienia swój stan skupienia w parę wodną. Nie mając ujścia z garnka powoduje wzrost ciśnienia gazów, a tym samym również temperatury wrzenia wody. Skoro osiągamy wyższą temperaturę, skracamy czas gotowania.

Wady szybkowarów

Nie byłabym sobą, gdybym tylko i wyłącznie rozpływała się w zachwytach nad zaletami szybkowarów. Mają one także i swoje wady:

  • każdy szybkowar jest potencjalnie niebezpieczny - choć są wyposażone w zawory, którymi uchodzi nadmiar pary wodnej (zawór roboczy, oraz zawór bezpieczeństwa), ich zatkanie może doprowadzić do wybuchu garnka, a to do poważnych, jeśli nie śmiertelnych, uszkodzeń ciała przypadkowej ofiary. Na szczęście zasady korzystania z szybkowarów są z góry określone, a wypadki poparzenia przy korzystaniu ze zwykłego garnka... każdy chyba zna.
  • utrudnione monitorowanie procesu gotowania - aby sprawdzić, czy warzywa lub mięso są już wystarczająco miękkie, konieczne jest przerwanie gotowania ciśnieniowego: schłodzenie naczynia, wypuszczenie nadmiaru pary i jego otworzenie - to wszystko chwilę trwa.


Spodobały Ci się materiały? Podziel się z innymi...
Share on FacebookPin on PinterestTweet about this on TwitterShare on LinkedInShare on Google+Email this to someone

... i koniecznie zostaw komentarz.
Będzie to dla mnie wiadomość, że warto pisać dalej.

Dyskusja

Zostaw odpowiedź