Gra edukacyjna dla dzieci Nawlekaj nie czekaj firmy Alexander

Lubię przedszkolne Mikołajki. Przynoszą nam, rodzicom, to niepewne oczekiwanie przed przyniesionym do domu prezentem. Wraz z dziećmi możemy cieszyć się niespodzianką.

W tym roku córeczka dostała świetną grę edukacyjną 'Nawlekaj nie czekaj'.

Gra edukacyjna dla dzieci Nawlekaj nie czekaj firmy Alexander

Gra edukacyjna dla dzieci 'Nawlekaj nie czekaj' firmy Alexander

Gra spodobała się wszystkim już od otwarcia pudełka. Znaleźliśmy w nim spore, kolorowe korale. Kulki nie dość, że są wykonane w żywych barwach, to także z całkiem miłego w dotyku materiału. Jest ich 12 w sześciu różnych kolorach. Do tego dwie linki dla dwójki uczestników gry, klepsydra do odmierzania czasu, która niestety nie przetrwała próby czasu, 60 żetonów oraz 55 kart o różnych stopniach trudności.

Ta gra edukacyjna przeznaczona jest dla dzieci w wieku 3+. Córeczka jest właśnie w takim wieku i doskonale radzi sobie z nawlekaniem kulek na linki. Myślę więc, że pewnie i młodsze dzieci poradzą sobie z tym zadaniem na tyle dobrze, by móc się dobrze bawić. Linki są grubości rączek od torebek prezentowych, więc dość grube. Otwory w kulkach też nie są małe, co ułatwia zabawę młodszym dzieciom.

W 'Nawlekaj nie czekaj' można grać na wiele sposobów. Instrukcja proponuje między innymi taki:
Przygotowujemy karty o wybranym stopniu trudności. Przedstawiają one kulki w grupach po 2, 3, 4, 5 oraz 6 elementów. Zadaniem uczestników gry jest za konfiguracji kolorystycznej i jej odwzorowanie na lince przy pomocy kulek.

Dla ułatwienia wyboru odpowiedniego poziomu trudności karty mają oznaczone grzbiety różnymi kolorami. Dzięki temu łatwiej wybrać konkretne karty z całego zestawu kart.

W zależności od stopnia rozwoju dziecka będzie ono potrzebowało mniej lub więcej czasu na zapamiętanie kolejności kulek. Może to być jeden lub dwa obroty klepsydry. W zapamiętywaniu może pomóc wymienianie kolorów na głos, a jeszcze lepiej - ich wybranych odpowiedników, np. słońce (żółty), pomidor (czerwony), jagoda (fioletowy), niebo (niebieski), trawa (zielony) i ziemia (czarny).

Po zapamiętaniu kolejności kulek zakrywamy kartę i dziecko zaczyna nawlekać kulki. Tu również możemy zastosować limit czasu, by nawlekanie nie trwało w nieskończoność.

Jeśli gra ma wspomóc rozwój zdolności manualnych dziecka, czyli będziemy traktować ją jako typową grę zręcznościową, możemy zrezygnować z klepsydry, a nawet zasłaniania kart, by dziecko cały czas widziało wzór.

Uczestnicy otrzymują po żetonie za każdą poprawnie nawleczoną kulkę. Wygrywa oczywiście ten, kto zdobędzie ich więcej.

Trening pamięci i zręczności, jak głosi napis na opakowaniu, oraz spora dawka zabawy dla dzieci z wiwatami przy każdym sukcesie. Okrzykami z podskakiwaniem i piskami 😉 I liczeniem żetonów, więc ćwiczymy również podstawy matematyki.

Do tej pory przećwiczyliśmy karty do 4 kulek i dzieci nie miały z nimi problemu. Na pewno będziemy grać w tę grę edukacyjno-zręcznościową jeszcze nie raz.

Dodatkowym atutem tej konkretnej gry jest jej pochodzenie: Made in Poland. Zadbał o to producent, czyli firma Alexander.


Spodobały Ci się materiały? Podziel się z innymi...
Share on FacebookPin on PinterestTweet about this on TwitterShare on LinkedInShare on Google+Email this to someone

... i koniecznie zostaw komentarz.
Będzie to dla mnie wiadomość, że warto pisać dalej.

Anna Kubczak - Bystre Dziecko


Anna Kubczak
Mama pracująca w domu. Wrocławianka szukająca odpowiedniej drogi dla siebie i swoich bliskich.

Dyskusja

1 komentarz »
  1. Ma napisał(a):

    Pamięć kinestatyczna wykorzystana w zabawie ,na przyszłość jak znalazł.Edukacja polisensoryczna ,dlatego że nie wiemy jeszcze który ze zmysłów naszych dzieci ,będzie tym wiodącym.

Zostaw odpowiedź