Domowa ciastolina - przepis

Ciastolina to jedna z najbardziej lubianych przez dzieci zabaw. Gniecenie, krojenie, wyciskanie makaronu i robienie węży. Od czasu do czasu eksperymentujemy z własnymi masami plastycznymi. Tym razem była to próba stworzenia masy podobnej do ciastokreacji. Poniżej znajdziecie nasz przepis na domową ciastolinę.

Korzystamy głównie z dwóch gotowych mas plastycznych typu ciastolina. Jedna firmy Play Doh, drugą jest natomiast CiastoKreacja od Hasbro. Dzieci uwielbiają zabawy tymi masami, a i ich wpływ na motorykę dzieci i kreatywność jest nie do przecenienia.

Domowe masy plastyczne to alternatywa dla tych gotowych mas. Pod względem plastyczności nie udało nam się na razie osiągnąć ideału - przy suszeniu naszej wesołej twórczości masa zbytnio się 'wysala', co jednak w żadnym stopniu nie przeszkadza nam w dobrej zabawie 😉

Domowa ciastolina - przepis na masę plastyczną domowej roboty

Domowa ciastolina - przepis własny

Składniki domowej ciastoliny według własnego przepisu

Podane przeze mnie proporcje pozwalają na przygotowanie około 1 litra dobrej jakości ciastoliny:

  • 3/4 szklanki soli
  • 5 szklanek mąki pszennej
  • 18 łyżek stołowych oleju
  • pół łyżeczki barwnika spożywczego w proszku
  • 2 1/4 szklanki wody

Jak już wcześniej wspomniałam, przepis nie jest idealny. Daje jednak możliwość uzyskania dość plastycznej ciastoliny, może o nieco zbyt dużej ziarnistości, lecz nie wysychającej szybko. Trzymamy ją w zwykłym pudełku spożywczym i dość długo nie trzeba dodawać wody do masy, by poprawić jej właściwości.

Jak zrobić masę plastyczną?

Zaczynamy od zagotowania wody. Na początku wykorzystujemy 2 szklanki wody, w której rozpuszczamy sól. Na tym etapie można dodać także barwnik spożywczy, jednak jeśli masę przygotowujecie pierwszy raz, możecie dodać barwnik do wstępnie wyrobionej już masy, aby dobrać odcień domowej ciastoliny.

My wybraliśmy kolor zielony. Dla odmiany względem otaczającej nas aury. Do uzyskania takiego koloru potrzebowaliśmy około pół łyżeczki sypkiego barwnika spożywczego (Sweet Decor).

Do wody z solą wsypujemy mąkę i dolewamy olej. Mąkę można dodawać na raty, ja jednak idę na łatwiznę i wsypuję całość na raz. Masę plastyczną wstępnie wyrabiamy drewnianą łyżką, później zaś zagniatamy jak ciasto.

Ponieważ mąka mące nie równa (itd.), w końcowym etapie wykorzystujemy pozostałą 1/4 szklanki wody, aby uzyskać pożądaną konsystencję. Zbyt mało wody oznacza, że ciasto będzie zbyt twarde lub nie będzie się tak fajnie lepić. Zbyt dużo wody... No cóż. Będą kluski.

Po jakimś czasie ciastolina może stać się zbyt miękka. Na takie zachowanie składać się może kilka procesów. Wystarczy dodać jeszcze szklankę mąki, dobrze wyrobić ciasto i bawić się z dziećmi przez kilka kolejnych miesięcy 😉

Domowa ciastolina - przepis na masę plastyczną domowej roboty

Domowa ciastolina - przepis własny

Jak dotąd ulubionym motywem ciastolinowych prac były węże, zatem i wąż prezentuje Wam efekt naszych starań.

Dla przełamania tego schematu wyszperałam dzieciakom najróżniejsze drobne elementy, dzięki którym w ciastolinowym placku mogły tworzyć ciekawe wzory. I był to jedyny raz bez węży.

Na stole znalazły się guziki, pierścionki, bransoletki, sprzęt krawiecki, muszle i broszki. Tradycyjnie, nie mogliśmy zapomnieć również o nożach, wałku i foremkach

Domowa ciastolina - przepis na masę plastyczną domowej roboty

Domowa ciastolina - przepis własny

Domowa ciastolina - przepis na masę plastyczną domowej roboty

Domowa ciastolina - przepis własny


Spodobały Ci się materiały? Podziel się z innymi...
Share on FacebookPin on PinterestTweet about this on TwitterShare on LinkedInShare on Google+Email this to someone

... i koniecznie zostaw komentarz.
Będzie to dla mnie wiadomość, że warto pisać dalej.

Anna Kubczak - Bystre Dziecko


Anna Kubczak
Mama pracująca w domu. Wrocławianka szukająca odpowiedniej drogi dla siebie i swoich bliskich.

Dyskusja

komentarze 2 »
  1. karamilka napisał(a):

    Czy ten przepis też będzie dobry: http://pogodnyczas.blogspot.co.....oboty.html
    Bo kolory fajne tam wyszły? Ale po co tyle to trzeba ugniatać?

    • Anna Kubczak napisał(a):

      Bez wyrobienia ciastoliny po prostu będą w niej grudki. W innych miejscach natomiast może się kleić, bądź być tłusta. Zatem ugniatać trzeba.
      Jeśli chodzi o przepis, to czemu nie. Ale przy szklance soli kwasek cytrynowy tak na prawdę nie jest już potrzebny jako konserwant.
      W przepisie jest mniej oleju – nasza ma go więcej, dzięki czemu rzadko trzeba dodawać wody do masy, którą dzieci bawią się od kilku miesięcy. Jest bardziej plastyczna, przez co nadaje się dla młodszych dzieci, które mają mniej sił.
      Kolory masy plastycznej będą żywe na świeżo. Po wysuszeniu zbledną.

      Zabawa każdą masą plastyczną jest świetna. Wystarczy dzieciom pokazać kałużę i błoto 😉

Zostaw odpowiedź