Gdy po długim okresie ciąży w domu pojawia się nowo narodzone dziecko, radości nie ma końca. Maluszek wędruje między ciepłymi ramionami najbliższych, a bezpiecznym łóżeczkiem, i niewiele osób zastanawia się nad przebiegiem następnych miesięcy i kilku kolejnych lat. Perspektywa ta wydaje się zbyt odległa. Wraz z mijającymi miesiącami dziecko coraz mniej czasu traci na sen. Ciekawsza wydaje się możliwość siadania i w końcu wstawania na nóżki. Wtedy zaczynają się wyścigi. A to do narożnika szafki, o które dziecko zaraz może się uderzyć. A to do schodów, z których może spaść. A to do szafki w kuchni, z której wyjęty słoik może wylądować na podłodze rozbity w drobny mak.

Zapewnienie bezpieczeństwa dziecka jest sprawą priorytetową i warto zastanowić się nad możliwymi, czającymi się domu zagrożeniami, jeszcze przed etapem wyścigów. Wiele z nich można w prosty sposób wyeliminować, dzięki czemu zyska nie tylko maluszek, ale i spokój rodziców.

Rodzinny dom to pierwsze miejsce, które dziecko poznaje dogłębnie. W pierwszych miesiącach to rodzice oprowadzają nowego członka rodziny po najciekawszych miejscach w domu. Gdy dziecko nauczy się już raczkować samo zaczyna odkrywać ciekawe miejsca. Niekoniecznie jednak ciekawe dla dorosłych. Kuchenne szafki, szuflady komody, wiaderka w łazience, wszelkie skarby schowane pod łóżkiem. Wiele elementów wyposażenia domu można wykorzystać jako zabawki, jednak nie wszystko się do tego nadaje.

Dziecięce sprawności

Niektóre dzieci bardzo szybko opanowują sprawności takie jak wstawanie na nóżki i chodzenie. Już półroczne dziecko może postarać się, by wstać przy meblach, jeśli tylko zobaczy na nich coś ciekawego. Bardzo szybko może się również przewrócić. Jest to czas, gdy konieczna staje się wzmożona czujność. W codziennej krzątaninie łatwo jednak spuścić oko z małego odkrywcy, przydatne stają się wtedy różnego rodzaju zabezpieczenia: nakładki na narożniki mebli, a dla bardziej zestresowanych rodziców, nawet gąbki na kanty szafek. Osłaniają one ostre krawędzie, dzięki czemu uderzenie ma mniejsze konsekwencje. Zazwyczaj nadal jest bolesne, jednak mniejsza jest możliwość rozcięcia skóry.

Niewiele starsze, bo już nieco ponad roczne dziecko, może spinać się już na wysokie meble, stoły, ławy i oparcia kanap. W każdym domu znajdzie się wyposażenie, które w ten sposób może zagrozić dziecku. Czasem konieczne może stać się niewielkie przemeblowanie, tak jak miało to miejsce w naszym przypadku, aby uchronić dziecko przed upadkiem z dużej wysokości.

Jeśli coś jest schowane, musi to być bardzo ciekawe!

Dzieci bardzo szybko zaczynają interesować się wnętrzem szafek. Dziecku wystarczy pół minuty, aby dostać się do ich zawartości. Tyle czasu w zupełności wystarczy, by zobaczyć garnki, przyprawy, ubrania i buty na podłodze. Niektóre z szafek warto zabezpieczyć przed ciekawskimi rączkami. Miejsca, w których przechowywane są cenne przedmioty oraz szafki, w których znaleźć można szkło, ostre narzędzia, długie łyżki, pikantne przyprawy i inne niebezpieczne przedmioty. Rozmaitość dostępnych gotowych zabezpieczeń bardzo ułatwia to zadanie. Jeśli jednak nie macie dostępu do tego typu asortymentu, można początkowo wykorzystać gumki, ściereczki lub sznurki wiązane na uchwytach szafek. Zapięcia od starych plecaków, które zamocuje się na jednym parcianym pasku. Małe dziecko nie da sobie z nimi rady, a wy będziecie mieli czas na znalezienie alternatywy dla starszego malucha.

Apteczka i środki czystości

Leki, detergenty, nawozy, proszki - wszelkie środki chemiczne w domu, to przedmioty które bezwzględnie muszą zostać zabezpieczone przed dziećmi, jeśli chcecie zbliżyć się do określenia bezpieczny dom. Nie może tu być mowy o odkładaniu wprowadzenia zabezpieczeń do momentu, gdy dziecko zacznie samodzielnie chodzić.' Już o zbyt wielu nieszczęśliwych wypadkach można było usłyszeć, gdy dziecko połknęło kolorowe tabletki, wypiło żrący środek, gdy chciało się napić, czy poparzyło oczy i układ pokarmowy wodorotlenkiem sodu, myśląc że granulki do udrażniania rur to cukierki. Nie trzymajcie niebezpiecznych środków w kolorowych opakowaniach, ani nie przelewajcie ich do opakowań przypominających opakowania spożywcze. W bardzo prosty sposób może to zmylić dziecko i doprowadzić do tragedii, gdy otworzycie na chwilę schowek w czasie sprzątania.

Gorące! Parzy!

Nasze roczne dzieci swobodnie dosięgały już do brzegu kuchenki i potrafiły otworzyć piekarnik, wieszając się na jego rączce. Nie zawsze jest się w stanie zauważyć, gdy dziecko zbliża się do tych miejsc z zamiarem ściągnięcia lub wyciągnięcia czegoś. Sam piekarnik usytuowany w niższej kondygnacji szafek jest trudny do zabezpieczenia ze względu na nagrzewanie się jego powierzchni, przez co przyklejanym zabezpieczeniom nie można ufać. W czasie jego pracy trzeba zachować czujność i nie pozwolić sięgać do jego wnętrza nawet gdy dziecko założy rękawicę kuchenną. Wystarczy lekkie zachwianie, by ręka się omskła i skóra została boleśnie poparzona.

Z drugiej strony jest to idealne miejsce, by uczyć dziecko znaczenia słowa gorące. Jeśli nie pieczecie akurat ciasta, podejdźcie z maluchem do piekarnika i go otwórzcie. Zbliżcie się na tyle blisko, na ile jest to możliwe, pamiętając, że dziecko może zacząć się wyrywać i uciekać. Bijące od rozgrzanego piekarnika gorąco potrafi skutecznie przekonać o niebezpieczeństwie tego miejsca większość dzieci, a często użyte słowo 'gorące' nabierze mocnego wydźwięku. Pamiętajcie, by nie nadużywać jednak tego słowa, gdy piekarnik, kuchenka, czy inne urządzenie będzie zimne. Dziecko nie zrozumie, że przedmiot ten może być gorący w przyszłości, a jedynie straci na znaczeniu wypowiadane przez rodziców ostrzeżenie.

Inaczej ma się sprawa z płytą kuchenki. Nie ważne, czy jest ona gazowa czy elektryczna, do zabudowy czy wolnostojąca, dostępnych jest kilka modeli osłon mocowanych na brzegu. Uniemożliwią one ściągnięcie na siebie gorącego garnka lub dotknięcie rozgrzanego elementu kuchenki. Ważne, aby ocenić w jak dużym stopniu jesteście w stanie kontrolować otoczenie podczas prac domowych. Niektórzy nie potrzebują tego typu zabezpieczeń, jednak osoby mniej skoncentrowane mogą zyskać na montażu osłon, i realnie zabezpieczyć dziecko przed gorącem płyty, naczyń na niej stojących, a nawet pryskającym olejem.




Rozwój dziecka wraz z jego spontanicznością potrafi przysporzyć wielu chwil strachu także w zabezpieczonym domu, jednak stają się one znacząco rzadsze, a dzieciństwo spokojniejsze.

To tylko niektóre aspekty bezpieczeństwa w domu, najważniejsze dla młodszych dzieci. W kolejnym artykule znajdziecie następne przykłady, opisujące poczynania nieco starszych dzieci.


Spodobały Ci się materiały? Podziel się z innymi...
Share on FacebookPin on PinterestTweet about this on TwitterShare on LinkedInShare on Google+Email this to someone

... i koniecznie zostaw komentarz.
Będzie to dla mnie wiadomość, że warto pisać dalej.

Anna Kubczak - Bystre Dziecko


Anna Kubczak
Mama pracująca w domu. Wrocławianka szukająca odpowiedniej drogi dla siebie i swoich bliskich.

Dyskusja

Zostaw odpowiedź